Stoliczku nakryj się – o freeganiźmie i biedzie

Nie wiem czy jestem freeganką, po prostu czasami korzystam z dobroci kontenera. Przyglądam się temu, uczę się i szanuję innych ludzi. W śmietnikach sklepowych ląduje masa dobrej do spożycia żywności: koniec terminu ważności, jeden pomidor z całej paczki jest zepsuty, opakowanie się zniszczyło itd.  Trzeba wiedzieć gdzie iść, ale to nie problem prostu obserwuje mijane […]