Rzeczy zero waste i Gdańskie Zagłębie Staroci.

Pewnie się zastanawiacie czym są rzeczy zero wastowe? Albo czy ten wpis dotyczy innych miast? Rzeczy zero waste są to przedmioty wielokrotnego użytku i jeśli jest taka możliwość zdobyte z drugiej ręki. Warto poszukać ich na miejscu, akurat w Gdańsku jest to Zagłębie staroci, czyli okolica ul. Wajdeloty. Może w waszych miastach też są takie punkty?

Aktualnie dzięki internetowi, możemy łatwo znaleźć śliczne używane rzeczy, często już po odświeżeniu i renowacji. Zachęcam do poszukania lokalnych grup na facebooku. Zamiast kupować można się powymieniać, oddać rzeczy itd.

Grupy Trójmiejskie i strony internetowe:

Grup jest dużo, zależy co kto szuka. Mam nadzieję, że podane przykłady będą dobrym tropem dla początkujących zero wasterów i zero wasterek. Używanych sprawnych rzeczy można szukać w second handach (o moich ulubionych pisałam TUTAJ ). Widziałam też jakieś graty na lokalnych rynkach, chociaż osobiście nigdy nic wartościowego tam nie widziałam.  W Gdańsku odwiedzam targ we Wrzeszczu przy ul. Białej Zielony Rynek na Przymorzu.

Gdańskie Zagłębie Staroci według mnie jest centrum tak zwanych gratów. Żeby znaleźć tam rzeczy których poszukujemy potrzebna nam będzie cierpliwość i dobre oko. Możemy zaoszczędzić w ten sposób sporo pieniędzy i znaleźć unikatowe przedmioty do naszego domu.

 

Starocie

Pierwszym sklepem, do którego Was zabiorę, są Sarocie przy rondzie Güntera Grassa. Można tu znaleźć różne sprzęty. Osobiście kupiłam tu maszynę do szycia i żelazko. Szału nie ma ale na moje potrzeby wystarczają. Na wiosnę wystawiali rowery za około 200 zł.  Jeśli chodzi o obsługę jest dość specyficzna ale idzie przywyknąć. Największym plusem tego sklepu jest to że wystawiają naczynia do oddania za free. Upolowałam w ten sposób trzy różne śliczne filiżanki i nie tylko…

 

Potrafi być strasznie ;), może szukacie dekoracji na Halloween?

Kubki dla wszystkich odśmieciowanych i vege ludzi.

Przysklepowy Givebasket. Polecam osobom, które mają talent do tłuczenia szklanek.

 

 

 

Art. różne

Czas na mój ulubiony gratownik, pod nazwą Art. różne. Mówię tak o nim umownie bo nawet jeśli ma nazwę to jest widoczna tylko na paragonie. Sklep znajduje się przy skrzyżowaniu ul. Waryńskiego z ul. Wajdeloty. Tutaj kupuję książki, nici, naczynia, sprzęt kuchenny. Latem ceny są wyższe, zimą spadają. Generalnie jest: tanio, tanio, tanio. Właściciel może się niektórym wydać mrukliwy, ale się nie bójcie ten typ tak ma. Robi swoje i po swojemu dzięki temu jego sklep jest urokliwy. Gratownik jest idealnym zastępnikiem dla Ikei. Mówię poważnie, zresztą sami się przekonajcie.

Znajdź przedmiot!

Ktoś oprócz mnie szyje?

itd.. Tam jest wszystko!

 

 

 

Targowisko PRóżności

Ostatni punkt do którego was zaproszę to Targowisko PRóżności. Kolejne miejsce ze swoim unikatowym klimatem. Tu ceny już są wyższe,ale w sprzedaży znajdziecie antyki.  Właściciel tego miejsca sam odrestaurowuje stare meble, obrazy itd. Jeśli macie ochotę zajrzeć to ma swój profil na facebooku. Coś mi się wydaje, że sklep odnowiłby też wasze meble. Mnie najbardziej urzekły gipsowe figurki świętych. W tle leci klimatyczna muzyka, a czas się zatrzymuje.

Ta szafa kosztuje chyba 500 zł.

 

Myślę, że w tych miejscach możecie znaleźć idealne prezenty na różne okazje. Fani retro będą zachwyceni upominkiem z Zagłębia Staroci. Jak znajdę więcej takich miejsc to spodziewajcie się kolejnego posta.

 

PS. Uwaga! W graciarniach sprzedają nowe doniczki obok tych używanych!!!

PS.. Post nie jest sponsorowany.

 

 

  • Paulina Jaworska

    Sklep “Artykuły różne” ostatnio pozytywnie mnie zaskoczył. Kiedyś nie mogłam się tam odnaleźć, a ostatnio patrzę – naczynia poukładane kategoriami na półkach. Nic tylko wybierać. A jest do wyboru do koloru.