Nie prasuję pościeli i mam bałagan

Tak, można mnie nazwać bałaganiarą i lubię to. Nigdy nie byłam pedantką. Najwidoczniej na takim etapie jestem. Internet przepełniony jest ślicznymi zdjęciami pięknych i uporządkowanych pokojów. Idealny ład, jakby rzekł Lord Farquaad. 10 porad jak utrzymać porządek, albo Perfekcyjna/y Pani/Pan domu nie wiem jak wam, ale mi się już przeżarły tego typu teksty i programy.

 

 

Ktoś ma porządek, to najwidoczniej tego potrzebuje. Mój wujek mi kiedyś powiedział: Jak jest bałagan znaczy, że tak ma być. Każdy, żyje jak lubi, no chyba, że się trzeba z kimś dogadać to już wchodzi w grę sztuka kompromisu. Teraz nie mam ochoty o tym pisać, znaczy o porozumieniach, bo to osobny temat. Tak się zastanawiam czemu tak bardzo przywiązuje się uwagę do układania wszystkiego, robienia minimalistycznej  chatki i czyszczenia. Część osób to po prostu lubi i nienawidzi rozgardiaszu, ale co z resztą? Większość mojego otoczenia przyjmuje, że normą powinien być porządek. Serio próbowałam się w ten kanon jakoś wpisać. Tyko, na ten moment, to nie moja broszka. Pomimo, że wkładałam masę energii na uporządkowanie mieszkania nie potrafiłam tego utrzymać nawet przez jeden dzień.  W głowie projektował mi się obraz osób z którymi rozmawiałam: Ja nie rozumiem jak ludzie mogą mieć bałaganTa dziewczyna z pokoju obok ma wiecznie u siebie bałagan, oszalałabym z czymś takim, Kiedy ta Zośka zacznie sprzątać?. Generalnie BAŁAGAN = COŚ NIECHCIANEGO. Poznałam bardzo mało osób które otwarcie mówiłyby, że w sumie mają bałagan i im z tym dobrze. Słychać tylko: mam porządek i mi z tym dobrze. Coście się ludzie tak uwzięli na to sprzątanie?! Okej sama w tym tkwiłam. Presja otoczenia była tak duża, że przyjęłam to za swoją dyrektywę. Głuptaskiem byłam. Czy Wy wszyscy jesteście też pod presją tak jak ja jeszcze przedwczoraj? Czemu zawsze przepraszamy gości, że mamy bałagan skoro to nasz dom/ pokój/ mieszkanie?

 

Lubię mieć wyprasowaną pościel, ale nie lubię prasować. Dlatego jest pognieciona. Znalazłam dziś po drodze magla około 2 zł za prześcieradło. Jak będzie mi się chciało do zaniosę moje prześcieradła, poszewki, ręczniki itd.

Jeszcze się wam pochwalę moim nowym zestawem pościeli z lumpeksu za 13 zł. Uwielbiam używane rzeczy, bo są tanie i dobre. Tak są też ZERO WASTE. Chociaż muszę się przyznać, że mam słabość do IKEI.

PS.  Czy tylko ja się budzę w takim bambetlowniku? Czyżby ukryty talent? Czy wy też tak macie? Kurde na filmach to inaczej wygląda! YOLO

 

  • Ja lubię ład i porządek, ale nie lubię sprzątać:P Więc minimalistyczne wnętrze to super rozwiązanie im mniej bibelotów tym mniej czasu na uporządkowanie wszystkiego. Ale zdarza mi się, że kubki po herbacie stoją cały dzień na stole a nawet na podłodze koło łóżka;)
    Pościel lubię wyprasowaną, zresztą jak wszystkie ubrania, prasuję ale średnio raz na tydzień/dwa, a tak to niewyprasowane rzeczy trzymam w workach i czekają na swoją kolej.
    Każdy sam musi sobie wypracować swój rytm sprzątania i tego jaki bałagan jest dla niego akceptowalny a jaki kategorycznie nie. Tak by się czuł dobrze u siebie.
    No a jak się żyje jeszcze z kimś pod jednym dachem, to wiadomo kompromisy, coś po kilku latach małżeństwa uważam, że małżeństwo to sztuka kompromisu.

    • kasiaww

      Mi się marzy prządek, ale najpierw posprzątam w swojej głowie to potem lekko będę mogła mieć odpucowany dom tak jak lubię. Kubki to mój klasyk ^^. Dlatego mam ich dużo 😀