Śniadania zero waste & vegan

Czym posmarować kromkę chleba, żeby jednocześnie była wegańska i zero waste? Zastanawialiście się nad tym? Pierwsze co mi przyszło do głowy to dżem. Szczerze, to nie zachęca mnie perspektywa jedzenia kanapek na słodko, za którymi osobiście nie przepadam. Okej,  zaraz mi ktoś powie, przecież samemu można zrobić to i owo… Faktycznie czasami i owszem, ale nie zamierzam całego życia spędzić w kuchni.

 

Sprawdziłam rynek zero waste pod kątem wegańskich produktów. Niestety wielu rzeczy nie można kupić w wersji bez plastiku, albo byłoby bardzo ciężko. Żółty ser, granulat sojowy, wegańskie plastry i wiele innych produktów jest zapakowanych w tworzywo sztuczne. Na szczęście znalazłam wcale nie mało innych propozycji.

Pochodziłam troszkę po sklepach, pozwiedzałam i poczytałam składy. Znalazłam więcej produktów niż się spodziewałam.

Generalnie, żeby się nie na chodzić przy zakupach zero waste&vegan, trzeba po prostu wiedzieć co gdzie można dostać. Mam dla Was kilka zdjęć moich śniadań na szybko.

 

Chałka z kremem czekoladowym. Uwielbiam!

 

Bułka z masłem orzechowym.

Dalej już nie będę słodzić. Podczas zakupów doszłam do wniosku, że różnego typu pasty warzywne są mega łatwo dostępne.

Przyznam się, że te śniadania są sprzed kilku miesięcy kiedy ciężko było o dobrej jakości warzywa. Stąd ich ubogość. No ale już połowa maja i mam nadzieje wszelkie kanapki odstawić na bok i wcinać głównie warzywka.

 

Smalczyk ze skwarkami + domowe ogórki kiszone.

Pasta warzywna z nutą czosnku niedźwiedziego.

Dobry skład. Głównie brokuły, szpinak i cukinia.

Pasta pomidorowa i kanapka z tofurożkiem.

Jak już jesteśmy przy pastach proponuje też pastę pomidorową. Ma super lekką, kremową konsystencje! Do tego zrobiłam twarożek z tofu ze słoiczka. Jest mniej zbity niż taki w kostce i idealnie nadaje się żeby go rozmemłać.

Awokado.

Można posmarować po prostu na kromce. Wybrednym polecam zrobić guacamole. Awokado można polać ulubionym sosem tak jak to robi moja przyjaciółka. Mam też sposób na “jajkowe” awokado, wystarczy posypać kanapkę solą kala namak.

Rogalik z bio wegańskim masełkiem.

To jest mój wege przysmak. Serio mogłabym jeść bez końca.  Nawet nie wiem czy to podpada pod słodkie czy pod słone. Sami oceńcie.

 

“Kolekcjonując” posiłki znalazłam jeszcze dużo innych past. Osobiście nie jestem w stanie przejeść tyle pieczywa, dlatego skończyłam na tych 8 prostych wegańskich propozycjach.

Macie jakieś inne propozycje kanapkowe? Pomyślałam, że pewnie w niektórych knajpach można kupić hummus na wynos ale nie sprawdziłam jeszcze. Może Wy macie jakieś sposoby na szybkie chlebkowe śniadanko?