Co jeszcze u mnie robią plastikowe rzeczy…/ What plastic stuff do in my home…

Plastik jest wszędzie. Przedostał się także do mojego życia. W ten sposób mam na stanie troszkę toreb foliowych, plastikowe butelki czy przedmioty codziennego użytku tj. lejki, szczotka do włosów itd…. Hmm … Co tam jeszcze… pudełka po lodach, sorbetach, hummusach. One są, zostały wyprodukowane, zużyto na nie energię. Nie tylko na produkcje ale i na transport. Koszty poniosłam płacąc za nie i zatruwając otoczenie. Troszkę straszne, bo w sumie sama sobie zaszkodziłam. Dlatego skoro one już są i się czasem przydają nie będę ich wyrzucać. Dbam o nie i traktuje jako wielorazówki. Każdy przedmiot warto szanować, tak jakby miał nam służyć przez całe życie. Zobaczymy kiedy wyrzucę pierwszą foliówkę. Oczywiście nie mam na myśli zagracania się, tylko korzystanie z tego co już posiadam, bez zbędnego kupowania.

Żeby być zero waste nie trzeba od razu przewracać swojego życia do góry nogami! Myślę, że fajnie jest wszystko wprowadzać na miarę swoich możliwości. Każda mała decyzja jest ważna. Sama jestem zabiegana, także rozumiem, że ciężko myśleć tylko o tym, żeby kupić coś bez opakowania. Nie dajmy się zwariować!;)

 

We now, plastic is everywhere. In my life as well. So I have some plastic bags, plastic bottles, and many usual stuff for example: funnels, hairbrush etc… Hmm… What more, ice cream, sherbet and hummus boxes. They exist, was produced, energy was used to make them and transport them. I’ve payed the double price, paying for them and polluting the enviorment. It’s a bit terryfing, because in a way, I’m imparing myself. If they’re already here and are usefull, I’m not going to throw them away. I care about them and treat them like a reusable ones. It’s good to respect all your things, like we could use it for our whole life. Let’s see when I’ll throw away my first plastic bag. Of course I don’t mean to clutter my place, I mean using everything I have, without sensless buying.
There is no need to turn your life upside down and back to front to be zero waste. I think it is cool to implement changes knowing your limits. Every decission, even small one, is important. I’m verry bussy, so I understand that it is hard to think about every trash I make. Let’s not get crazy!:)

  • Zgadzam się! Warto te foliówki też mieć w swojej eko (materiałowej) torbie, bo nie wszędzie można kupić do swojego opakowania, więc do takiej foliówki wrzucić ziemniaki czy kilka cebul itd. czemu nie;)

    • kasiaww

      Mi czasami ktoś coś da w takiej foliówce to potem zużywam do jej ostatecznej śmierci. 🙂 Uszyłam trochę swoich worków ale są niestety niedopracowane i teraz będę próbować szyć ze starej firanki.